Meble przechodzące z pokolenia na pokolenie

Meble, które mamy na strychu mogą być jednymi z tych, które przechodzą z pokolenia na pokolenie, a o tak nie niszczeją. Nie są to koniecznie antyki, ale meble dobrej, jakości. Podczas drugiej wojny światowej, dzisiaj możemy zobaczyć to jedynie w filmach, mówi się, że ten okres był najlepszym, jeśli chodzi o dekorowanie wnętrz. I dlatego w różnych filmach, produkcjach czy sesjach zdjęciowych jest to tak wiernie odtwarzane. Poszukuje się w tym celu mebli z tego okresu, a czasami okazuje się, że mamy je u siebie na strychu. Większość z nich poginęła, spaliła się, ale wiele przetrwało np. w odosobnionych domkach, dworkach itp. Takie meble mają nie tylko wartość historyczną, ale także ponadczasową wartość estetyczną. Czy pasują do zupełnie nowoczesnego wnętrza? Tak. Pasują, o ile znajdziemy jakiś element wspólny z innymi rzeczami w otoczeniu tj. np., jeśli na ścianie zastosujemy element boazerii, będziemy mogli ustawić na niej stare ozdobne zegary, komodę czy szafę. I dlatego nie należy wyrzucać takich mebli, twierdząc, że nie są w naszym guście. Nawet, jeśli nie są, warto oddać je do antykwariatu, sprzedać do sklepu z używanymi meblami, na pewno szybko znajdą właściciela, bo jest bardzo wielu miłośników tzw. mebli z epoki. I to oryginalnych, takich, które naprawdę liczą sobie już ponad pięćdziesiąt lat.

[Głosów:1    Średnia:5/5]